„Daleko jeszcze?”, pyta osioł w Shreku, czyli jak nie nudzić się w autobusie? | Przewóz osób Poznań i nie tylko - autokar4u.pl - krajowe i międzynarodowe przewozy autokarowe

Zawartość strony

„Daleko jeszcze?”, pyta osioł ze Shreka, czyli jak nie nudzić się w podróży autobusem?

Daleko jeszcze? – to pytanie usłyszy prędzej czy później każdy rodzic rozpieranego energią kilkulatka. Taki to nie zniesie nawet godzinnej jazdy! Ale gdy od długiego siedzenia bolą mięśnie, a każda kolejna minuta monotonnej jazdy wydaje się trwać wieki, niewyobrażalna nuda może dopaść również starszych podróżnych. Mamy na nią świetne sposoby!

jak nie nudzić się w podróży autobusem?

Nasza znajoma uwielbia daleko podróżować i nie ma dla niej znaczenia, czym jedzie (albo leci). Chodzi o to, że na co dzień jest tak zajęta obowiązkami zawodowymi i domowymi, iż z trudem znajduje wolną chwilę na złapanie oddechu. Wyjazd to dla niej jeden z niewielu momentów, kiedy ma czas odpocząć, poczytać lub po prostu pobyć sam na sam ze swoimi myślami. Zainspirowała nas do napisania tego poradnika, do którego dorzuciliśmy nasze własne pomysły na to, jak zabić nudę w podróży. Przydadzą się one szczególnie, gdy chodzi o podróż autokarem – ta trwająca kilkanaście godzin albo i dobę, bywa wszak mordęgą nie do przeżycia…

1. Zostań blogerem podróżniczym

Zazdrościsz blogerom i youtuberom, zasypującym internet relacjami ze swoich wojaży? Zapewniamy, że ty też możesz to robić! Wcale nie trzeba jechać na Bali czy do Tajlandii, by móc robić fascynujące zdjęcia i pisać niesamowite reportaże.

Podróże to wyjątkowe miejsca, ale to również ludzie, zjawiska, wydarzenia, widoki. Obserwuj mijane miasta i wsie, przyglądaj się architekturze, naturze i ludziom, patrz, jak z każdym mijanym kilometrem zmienia się świat wokół ciebie, wytężaj wzrok, by dostrzec to, co umyka innym. Wykaż się kreatywnością, rób zdjęcia i spisuj relacje – nim się obejrzysz, będziesz mieć genialny materiał na własny blog podróżniczy!

2. Surfowanie po sieci

Dostęp do Wi-Fi jest dla współczesnego społeczeństwa niemal tak ważny, jak dostęp do wody i powietrza. No, może to lekka przesada, ale jednak możliwość zaszycia się w czeluściach internetu całkowicie zmienia wizję długiej podróży.

Internet to mnóstwo interesujących portali i blogów, które można obczytać wzdłuż i wszerz. To także naręcze filmów i seriali, które podczas wielogodzinnej jazdy można oglądać bezkarnie i do upojenia (zaopatrz się w słuchawki). Dzięki sieci można też pograć w rozmaite gry i korzystać z mediów społecznościowych. W końcu – Internet to również dostęp do e-maila i narzędzi biznesowych, które pozwolą nadrobić zaległości w pracy. Czego chcieć więcej?

3. Odłóż ten telefon

Zabierając w podróż smartfon, tablet lub laptop, zapewniamy sobie wielogodzinną rozrywkę i możemy robić dosłownie wszystko. Jednak żadne oczy nie zniosą długiego wpatrywania się w niewielki ekran. Aby dać im odpocząć, a przy tym rozruszać się intelektualnie, przyda się odrobina klasyki: krzyżówki albo sudoku czy kilka pustych kartek do grania w państwa-miasta bądź kółko i krzyżyk, to naprawdę świetny pomysł! Do zabawy można zaangażować siedzących obok pasażerów, dzięki czemu zwyczajna rozrywka zyska element autobusowej imprezy integracyjnej. Gdy jesteśmy już w temacie, każdy chętnie pobawi się też w kalambury i inne zgadywanki, np. zabawę w kojarzenia, gry językowe.

Wracając z kolei do notesu i przyborów piśmienniczych, to można dzięki nim rysować, pisać wiersze, piosenki i opowiadania, projektować, spisać swoje marzenia i sposoby ich realizacji, zaplanować kolejny urlop (na co zwykle brakuje nam czasu) lub, tak najzwyczajniej, zanotować uknuty podczas długiej jazdy plan podbicia świata… (i wcale nie mamy tu na myśli zostania czarnym charakterem na miarę Dartha Vadera, lecz na przykład wykorzystanie wielogodzinnej jazdy do spisania biznesplanu własnej firmy).

4. Muzyka, audiobook

Autobusowy gwar, szum z ulicy, warkot silnika, rozmowy współpasażerów – czasem przyda się odciąć od takich bodźców, a nie ma na to lepszej metody, jak odpłynięcie w krainę miłych dla ucha dźwięków. Wystarczy mp4 lub smartfon z słuchawkami (warto wybrać takie, które nie emitują dźwięku na zewnątrz; muzyki lepiej też nie słuchać za głośno, by nie przeszkadzać innym podróżnym).

Jeśli nie muzyka, to może audiobook, czyli książka czytana – dobra będzie zarówno ta z fabułą, jak i ta edukacyjna, np. do nauki języka obcego, dzięki której już nie powiesz, że nie masz czasu na zakuwanie słówek!

5. Książka, gazeta

Czytanie w autokarze to najlepszy sposób na nadrobienie książkowych zaległości. Polecamy małe, lekkie, kieszonkowe wersje książek, albo całą ich ogromniastą bibliotekę, ale zamkniętą w niewielkim czytniku e-booków. Kto nie przekonał się dotąd do e-czytników, w podróży bez wątpienia je doceni, a dzięki Wi-Fi w naszych autokarach będzie mógł pobrać z internetu nową książkę w zaledwie kilka chwil!

Dla odmiany poczytać można też gazety lub czasopisma – w wersji papierowej, jak i elektronicznej stanowią źródło wiedzy i rozrywki, która skutecznie zajmuje na długie godziny.

6. Jedzenie

Jeść trzeba – najlepiej, jak zalecają dietetycy i zdrowy rozsądek, pięć razy dziennie. Dotyczy to również podróży. Jedzenie to sposób na uzupełnienie zapasów energii, czyli metoda na głoda, ale również na… zabicie nudy. W czasie jazdy nie musimy się spieszyć, a zamiast tego możemy delektować się każdym kęsem pysznej kanapki.

Pamiętajmy jednak, że do autobusu nie wnosimy jedzenia, z którego może kapać sos (np. hot-dogów, zapiekanek), lodów, a także napojów gorących, jeśli nie przechowujemy ich w termosie. Pamiętać trzeba też o szacunku wobec współpasażerów: wybierajmy jedzenie, które nie wydziela intensywnych zapachów ani zanadto nie chrupie. W dobrym tonie jest też odstawienie szeleszczącej paczki chipsów na rzecz jabłka, banana czy marchewki – owoce i warzywa są nie tylko zdrowsze, lecz także gwarantują mniejsze ryzyko niezamierzonego zaśmiecenia pokładu autokaru (patrz: przypadkowo rozdarte opakowania cukierków i chrupek, których zawartość „wala się” po podłodze).

7. Rozmowy tak, ale…

Na jednym z portali dla nastolatków zauważyliśmy, że za idealną metodę na poskromnienie autobusowej nudy uważają oni spędzenie podróży na telefonicznych rozmowach z psiapsiółkami, a nawet i z połową miasta. Zgadzamy się, że rozmowa z drugim człowiekiem to bardzo dobry sposób na przetrwanie długiej jazdy, jednak dla amatorów wielogodzinnego „wiszenia” na słuchawce mamy złą informację: to niekulturalne wobec współpasażerów. Ale jak to? Ano tak to.

Przypomnij sobie, jak bardzo denerwuje cię, gdy ledwo po ruszeniu autokaru połowa pasażerów obdzwania bliskich, informując, że już siedzą, ludzi jest dużo (względnie mało), kierowca fajny albo i nie, a autobus taki lub taki. Oczywiście, każdy ma do tego prawo, a często wręcz trzeba dać bliskim znać, że już ku nim mkniemy. Problem zaczyna się, gdy ta druga połowa autobusu, która akurat nie gada przez swoje smartfony, zostaje skazana na wysłuchiwanie długich historii o tym, czy syn zrobił kupę czy nie, albo o tym, że babcię znowu chwycił reumatyzm, pies zeżarł wszystko z miski, Kasia zdradziła Józefa, a szef planuje na wtorek ważny projekt…

Głośne omawianie prywatnych spraw na autobusowym forum publicznym to czynność naprawdę niegrzeczna i uprzejmie sugerujemy jej zaprzestanie, życząc WSZYSTKIM naszym pasażerom przyjemnej (i nienudnej) podróży!